Podpis autora w stopce na stronie

Dziś znowu filozoficzne: czy mogę podpisywać się w stopce na stronach, które robię?

Kolejna walka głównie pomiędzy starszymi wyjadaczami i „początkującymi”. Słowo początkującymi ma tutaj trochę szersze znaczenie niż może się wydawać. Są to raczej osoby, które nie mają zbyt wielu ‚dzieł’ w portfolio lub zbyt wielu klientów. Dlaczego akurat pomiędzy nimi? Ciężko powiedzieć, być może właśnie dlatego, że początkujący nie mają klientów i liczą, że ktoś odwiedzi wykonaną przez nich stronę, dojedzie do stopki i w ten sposób złapią kolejne zlecenie… a może chodzi o ego, które mówi ‚to jest moje dzieło i ludzie muszą wiedzieć, że to właśnie ja tworzę takie arcydzieła‚.. a może powody są jeszcze inne…

 

Podpis w stopce a prawo

Tak. Są zapisy, które regulują takie kwestie. Większość osób odpowiedzi szuka na forach ale nie interesuje się czy może są jakieś odpowiednie zapisy prawne.
W Ustawie z dnia 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych możemy wyczytać:

Art. 16.
[Osobiste Prawa Autorskie]
Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, autorskie prawa osobiste chronią nieograniczoną w czasie i niepodlegającą zrzeczeniu się lub zbyciu więź twórcy z utworem, a w szczególności prawo do:
1) autorstwa utworu;
2) oznaczenia utworu swoim nazwiskiem lub pseudonimem albo do udostępniania go anonimowo;
3) nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego rzetelnego wykorzystania;
4) decydowania o pierwszym udostępnieniu utworu publiczności;

W tym momencie okazuje się, że prawo do podpisu naszego dzieła mamy zawsze i klient nie może na nas wymusić usunięcia podpisu bez naszej zgody.  Ale czy to znaczy, że taki podpis mamy zawsze zamieszczać?

No ale przecież klient kupił stronę więc robi z nią co chce…

Należy tutaj rozróżnić 2 rodzaje praw. Sprzedajemy klientowi prawa majątkowe (mówią o tym, kto jest właścicielem dzieła). Jednak w dalszym ciągu posiadamy prawa autorskie (są one niezbywalne), które mówią o tym, kto jest wykonawcą dzieła.

 

Podpis a link

Wiemy już, że teoretycznie zawsze możemy umieścić na stronie nasz podpis ale czy może być on jednocześnie linkiem do naszej strony? Teoretycznie ustawa nie określa jak ma wyglądać taki podpis. Nasz pseudonim może równie dobrze wyglądać tak: www.supermegahiperagencja.pl lub tak <a href=”link”>Super Mega Hiper Agencja</a> 

 

Freelancer klientowi wilkiem

Nie jestem prawnikiem więc nie chcę się rozpisywać na tematy prawne gdzie moja wiedza jest bardzo ograniczona. Pomyślmy o tym przypadku tak ‚po ludzku’. Możemy się uprzeć, że podpis „ma być i koniec” wbrew klientowi, tylko po co? Nie ma szans, żeby do nas wrócił, a i pewnie zrobi nam ładną renomę na rynku. Musimy z klientem współpracować.

Przecież chodzi o to, żeby klient był zadowolony i za jakiś czas do nas wrócił. Zresztą raczej nikt nie lubi pracować w niemiłej atmosferze ze zleceniodawcą (Ty będziesz czuł się wykorzystywany a klient oszukiwany). Chcesz się pochwalić projektem w portfolio? Podpis nie ma nic do rzeczy. Pomijam przypadki gdzie podpisuje się klauzule poufności – wtedy nie dasz projektu do portfolio.

Mamy o tyle dobrą branżę, że w ogóle możemy taki podpis zostawić. Wyobraź sobie, że lakiernik zostawił swój podpis na Twoim samochodzie… Ale znowu w przypadku malarza taki podpis na obrazie ma dużą wagę i jest niemal niezbędny (mowa o popularniejszych obrazach). W naszym przypadku taki podpis jest przede wszystkim reklamą, która ma dla nas zarobić kolejne pieniądze – dlatego warto uszanować wolę płacącego klienta, który jest temu przeciwny.

Złe przykłady jakie widziałem w internetach:

  • dopłata za usunięcie podpisu – często stosowane w płatnych CMSach. Ja jednak podchodzę do sprawy w taki sposób: Klient płaci mi za wykonanie strony, i za nic więcej. Jeśli godzi się, że zostawię tam swój podpis to super. Jeśli nie… to przecież zapłacił mi za moją pracę więc w żaden sposób nie jestem poszkodowany czy stratny.
  • podpis albo nie robię – tutaj nie widzę kompletnie sensu, oczywiście jeśli ktoś ma takie zasady to każdy robi co chce.

Osobiście zawsze pytam się klienta czy taki podpis mogę umieścić (mówię mu, że wcale nie musi się zgadzać) – chyba tylko raz dostałem negatywną odpowiedź.

 

Zapisz to na Umowie

No dobra, jeśli mamy już uzgodnione, że taki podpis będzie na stronie to zawsze warto wszystko przepisywać na nasze umowy. Nie chodzi o to, że gdy klient za miesiąc usunie podpis to Ty wyślesz skan umowy z podkreślonym pozwoleniem na link i zagrozisz sądem jeśli podpis nie wróci w ciągu 15 minut. Nieeee. Jeśli chociaż przez chwile tak pomyślałeś to wróć i przeczytaj jeszcze raz wcześniejszy akapit „Freelancer klientowi wilkiem”.

Zapisujemy to na umowie dla czystego sumienia. Nasze umowy zawsze powinny jak najdokładniej opisywać stronę, możliwie dużo szczegółów. Drugim powodem jest to, że klient od razu o tym wie. Zanim podpisze umowę zdaje sobie sprawę, że taką zgodę wyraził. Chodzi o to, że czasami projektanci stron nie mówią nic o podpisie i klient widzi go już na projekcie – wtedy może się lekko zrazić i pomyśleć, że chcesz chamsko przepchnąć swoją reklamę (nie łudźmy się, taki podpis to nasza reklama).

Jak taki zapis może wyglądać? Np. tak:

Wykonawcy przysługuje prawo do zamieszczenia na stronie internetowej (w stopce) logo jego firmy oraz linku prowadzącego do jego strony internetowej, tytułem wskazania wykonawcy strony WWW. 

 

Podsumowanie

Pamiętajmy, że to klient ma być zadowolony więc jeśli on takiego podpisu sobie nie życzy to nie ma sensu go tam dawać.
Uzgadniamy takie sprawy na samym początku aby klient był świadomy a wynik spiszmy na umowie.
Jeśli klient chce usunąć taki podpis to nie ma sensu się kłócić.