Freelancer a praca na etacie?

Albo jesteś freelancer’em albo pracujesz na etacie… Czy na pewno? Zastanówmy się kim jest ta tajemnicza postać i co jej można. Weźmy definicje z wikipedii:

Freelancer (pol. wolny strzelec) – osoba pracująca bez etatu, realizująca projekty na zlecenie, najczęściej specjalizująca się w danej dziedzinie.

Hymm.. kurcze, wg definicji faktycznie tak jest. Ja jednak nie trzymałbym się jej tak kurczowo. Zresztą wraz z rozwojem internetu i branży, niektóre definicje ulegają transformacji a niektóre stają się coraz mniej aktualne.

Freelancerzy czystej krwi

Ile osób to „freelancerzy czystej krwi”, czyli pracuje wyłącznie jako tzw. „wolny strzelec”? (btw. wg mnie polskie tłumaczenie jest jeszcze mniej trafne i dlatego staram się go nie używać).

Portal useme.eu w 2016 roku przeprowadził fajne badania, w których zamieścił, cytuję:

48,6% naszych respondentów deklaruje łączenie etatu i pracy na zlecenia, tym samym wynagrodzenie z freelancingu jest czasem tylko dodatkiem do wypłaty

źródło: https://useme.eu/pl/blog/polski-freelancer-2016,73/

Wynika z tego, że połowa freelancerów pracuje na etacie. W tym momencie, możemy naszą wikipediową definicję wyrzucić do kosza. W dzisiejszych czasach możemy bez problemu łączyć etat z pracą po godzinach. Tym bardziej, że coraz więcej firm wprowadza elastyczne godziny pracy.

Jeśli ktoś się spiera i mimo to powie „freelancer musi pracować wyłącznie na swoim, i być bez etatu i.. i.. i huj!” to chciałbym zapytać kim są poniższe osoby:

  • Franek, który na etacie zarabia 1500zł jako sprzedawca butów, ale zarabia też po godzinach 1600 zł na tworzeniu stron.
  • Sławek, który pracuje na 1/2 etatu, więc przez pół tygodnia projektuje plakaty.
  • Mirek, który jest studentem dziennym i po zajęciach robi stronki.
  • Janusz, który ma etat i czasami projektuje ulotki na boku, aby dorobić.

Dla mnie wszyscy oni są freelancerami. Ewentualnie można powiedzieć, że „freelancerami na niepełny etat”. Poza tym, to też fajna forma łączenia zarobków, ponieważ skok na głęboką wodę, aby od razu utrzymywać się wyłącznie ze swoich zleceń jest bardzo ryzykowny i trudny (a mówię tak, bo sam tak kiedyś zrobiłem).

Freelancer jest wojownikiem

Abstrahując od tematu. Wiesz skąd wzieło się pojęcie „freelancer„? 

Pierwszy raz określenia freelancer użył Walter Scott [..] Posłużyło mu ono do opisania średniowiecznego najemnego wojownika. Free oznaczało wolny, a lancer pochodziło od lancy, czyli rodzaju broni.

Musiałem o tym wspomnieć bo lubię tematy średniowiecza i jego otoczki – szczególnie tej wojennej, a tutaj się okazuje, że Freelancer od zawsze był wojownikiem. Często tak jest do tej pory, bo bycie freelancerem, trochę burzy status quo normalnej pracy na etacie i często trzeba iść pod prąd. Dowód? Przeczytaj wpis Dlaczego NIE WARTO być freelancerem.

Ja do dzisiaj podczas przyjazdów do domu muszę odpowiadać na pytania „dlaczego nie masz normalnej pracy?” 🙂 

Przewaga freelancera nad etatowcem

Wg mnie freelancer ma pewną psychiczną przewagę nad kimś, kto pracuje wyłącznie na etacie. Nigdy nie bałem się, że nie będę miał pracy. Zawsze myślałem, że jeżeli freelancerka mi nie pójdzie, znudzi mi się, będę chciał do niej odpocząć, zająć się czymś innym, spróbować inaczej lub zwyczajnie dorobić – to pójdę na etat. I odwrotnie, jeżeli nie będę miał pracy, to zawsze wiem jak zarobić na boku.

Freelancer ma zazwyczaj większe spektrum umiejętności: potrafi rozmawiać z klientem, zna się na marketingu, potrafi dogadać się z innymi, może znać parę profesji, potrafi zarządzać swoimi funduszami (czyt. wie, że mogą być gorsze czasy, więc trzyma poduszkę finansową). Pewnie będzie też bardziej wybredny jeśli chodzi o pracę. 

Etatowiec natomiast częściej ma obawę, że jeśli zostanie zwolniony to może być lekka panika i jak najszybsze szukanie jakiejkolwiek pracy. Dlaczego? Dlatego, że wiele osób z etatu jest przyzwyczajonych do stałej dostawy kasy, więc nie ma poduszki finansowej na ciężkie chwile, często specjalizuje się w jednej rzeczy, więc ma mniej ofert do wyboru i zazwyczaj nie wie jak zarabiać poza etatem. Jak zawsze generalizuję, ale coś w tym jest.

Etatowcowi ciężko zostać freelancerem, ale freelancerowi bardzo łatwo zostać etatowcem – i chociażby dlatego warto wiedzieć jak pracuje freelancer.