7 wątków o użyteczności stron internetowych

Dlaczego dziś o użyteczności? Ostanio wpadła mi w ręce bardzo ciekawa książka (nazwa na końcu) i muszę przyznać, że bardziej aktualna niż mogłoby się wydawać. Strony są coraz ładniejsze ale często kosztem użyteczności. Poruszmy kilka wątków, które pomogą zapanować nad stroną.

1.Strona główna jest ważniejsza niż myślisz

Strona główna to nie tytyłowa strona albumu. Można ją przyrównać do okładki gazety. Powinna pełnić kilka zadań:

  • ma od razu mówić o czym jest dana strona i co mogę tu znaleźć
  • jest punktem wyjścia do jakiejkolwiek innej podstrony (jeśli ktoś się zgubi to wraca właśnie do niej)
  • wystawia na widok najważniejszy cel (może to być główna oferta, formularz zapisu do newslettera, początek wieloetapowych procesów, formularz rejestracji)

Jeżeli wchodząc na stronę główną nie masz pojęcia czym zajmuje się dana firma – to prawdopodobnie gdzieś popełniłeś błąd. Kiedyś takie informacje trzeba było pokazać tekstowo, dziś mamy większe pole manewru i bardzo pomocne są zdjęcia (które mogą pokazać nie tylko rodzaj działalności ale również wiele emocji).

 

2.Testy wcale nie muszą być skomplikowane

Testowanie zazwyczaj kojarzy się z wieloma osobami, żmudną pracą i toną analiz. Okazuje się, że takie testy można przeprawadzić w bardziej amatorski sposób (oczywiście nie we wszystkich projektach). Poproś kilku znajomych, rodzinę czy kogokolwiek kto danej strony nie zna.

Dobrze gdybyś mógł zobaczyć jak ta osoba porusza się po witrynie. Czy potrafi znaleźć to co chce, lub o co ją poprosisz. Testy powinny być organizowane na jak najwcześniejszym etapie pracy (łatwiej coś zmienić wcześniej, niż później), i dobrze gdyby tych etapów było kilka.

 

3.Mniej treści

Mało ludzi lubi czytać. Jeszcze mniej lubi czytać teksty marketingowe na Twojej stronie. Każdy walczy o czas klienta, a klient wcale tego czasu chętnie nie odda. Długie marketingowe teksty czy opis firmy na kilka stron wcale go do tego nie przekonają… Wręcz przeciwnie. Albo przeczyta początek, albo przestaszy się i ucieknie. Chyba, że jest naprawdę zainteresowany. Zazwyczaj już na starcie można usunąć dużą cześć tekstu bez ingerencji w jej ogólną wartość logiczną.

Równie ważne, aby przedstawiać jednocześnie tylko co to może być przydatne w danym momencie. Jeśli przedstawiasz produkty, to ich opis jest ukryty. Pokazuje się dopiero po wybraniu produktu.

 

4.Wszystko ma być jasne

Gdy użytkownik wejdzie na stronę powinien w ciągu kilku pierwszy sekund wiedzieć:

  • o czym jest strona
  • gdzie jest nawigacja
  • gdzie jest główna treść
  • na jakiej jest aktualnie stronie (jakiej firmy)
  • na jakiej jest podstronie (np. Oferta, O nas etc.)
  • gdzie jest wyszukiwarka

Dużo spotykam naprwdę bardzo ładnie wyglądających stron. Jako projektant sam jestem w pierwszym momencie zafascynowany. Po chwili jednak chce coś zrobić. Szukam nawigacji, okazuje się, że pojawia się w chwili najechania myszki na lewą/prawą część ekranu (łał, nigdy bym na to nie wpadł). Zaczynam się lekko gubić ponieważ po chwili nie wiem czy przeglądam ofertę czy portfolio… Koniec końców nie zamierzam poświęcać czasu, aby „rozszyfrować” stronę. Zwyczajnie wychodzę.

Wszystko powinno być jasne. Nie powzól aby odwiedzający stronę musieli ją „rozszyfrowywać”. Podaj wszystko jak na tacy.

 

5.Korzystajmy ze schematów

Dlaczego schematy są dobre? Ponieważ każdy je zna. Z tego samego powodu znaki drogowe w Lublinie i w Warszawie są takie same. Gdziekolwiek nie jeździsz, zawsze poruszasz się po ulicach bez problemu. Możesz być pierwszy raz w mieście ale znaki będą takie same, dzięki temu poruszasz się bezproblemowo.

Tak samo jest ze stronami internetowymi. Obowiązują tu różne schematy, których bardzo często warto się trzymać. Użytkownik dzięki temu czuje się pewnie i „panuje nad sytuacją”.

 

6.Ludzie nie czytają, ludzie przeglądają

Projektując stronę zastanawiasz się nad każdym elementem. Wyobrażasz sobię teoretyczną drogę klienta, który najpierw przeczyta nagłówek, później zjedzie do tekstu niżej, następnie przeczyta to co jest dalej etc.

Zazwyczaj mało kto czyta całą treść. Nikt nie ma na to czasu. Wyobraź sobię sytuację, że Janek wchodzi na stronę i myśli: „Hymm.. ale dużo treści na stronie sprzedającej długopisy. Nie mogę się doczekać, aż wszystko przeczytam!”. No raczej nie…

Ludzie wchodzą na stronę po to, aby znaleźć tam informacje, których oni szukają (a nie, aby poczytać co jest). Należy im to możliwie uprościć., „pogrubić” ważne informacje i przedstawiać treść w taki sposób, aby było wiadomo czego dotyczy.

 

7.Ogarnij linki

To jest problem, który rośnie chyba proporcjonalnie do „ładności” strony. Czym bardziej wybajerzona, tym trudniej połapać się co jest zdjęciem, co jest linkiem, a co jest zwykłym tekstem.

Ostanio coraz częściej zaczynam przeglądanie strony od machania myszką po jej całej zawartości, czekająć aż ikonka myszki zmieni sie w łapkę (która oznacza, że element jest linkiem).

 

Btw. gdybyś chciał bardziej zagłębić się w ten temat, to polecam książkę „Nie każ mi myśleć – o życiowym podejściu do funkcjonalności stron internetowych” Steve Krug