13 sytuacji, kiedy powiedzieć klientowi „NIE!”

Każdy freelancer powinien mieć kilka ważnych cech, niezależnych od branży. Jedną z takich cech jest asertywność. Niestety, ale również klientowi trzeba się czasem postawić. Nie chodzi o to, aby chamsko wykrzyknąć „chyba cie pogrzało…” i wylać kubek gorącej kawy w twarz. Ale poinformować, że nie możesz zgodzić się na jego warunki.

Tak naprawdę, mocno z asertywnością wiąże się też poczucie własnej wartości. W Polsce jest to chyba szczególnie źle widziane. Jeżeli powiesz komuś, że jesteś świetnym grafikiem to usłyszysz fale krytyki w stylu „co za chwalipięta… brak mu pokory… sam bym to zrobił lepiej gdybym chciał… itd.„, a przecież skoro klient przychodzi do Ciebie, to znaczy że to Ty się znasz.

Freelancer nie może być potulnym grafikiem/programistą, dla którego maksyma „klient nasz pan” ma zastosowanie zawsze i wszędzie. Przynajmniej nie wydaje mi się, aby ktoś taki, długo utrzymał się na rynku.

No dobra, kiedy w takim razie mówić stanowcze NIE? Oto 13 przykładów, z którymi mogłem się najczęściej spotkać:

 

1. Zrobisz to za darmo, ale będziesz miał ciekawy projekt do portfolio.

Projektem do portfolio nie zapłacisz rachunków, taki klient najczęściej szuka frajera, dodatkowo pokazujesz, że nie jesteś profesjonalistą jeżeli godzisz się za darmową pracę. Wyjątkiem może być sytuacja gdzie wiesz, że dzięki temu faktycznie możesz pozyskać ważnych klientów, lub sytuacje charytatywne.

2. W zamian za projekt umieścimy na nim Twoje logo.

Sytuacja identyczna jak w punkcie pierwszym. Logówką na projekcie nie opłacisz rachunków.

3. Nie mamy jeszcze treści, ale chyba możesz już zacząć projektować?

Strona to nie naczynie, które gdy jest gotowe wypełnia się wodą. Zawartość jest najważniejszym elementem i stronę projektujesz w taki sposób, aby lepiej przekazać tą treść. Tworzenie witryny bez wiedzy co będzie się na niej znajdować mija się z celem i nie spełni swojego zadania, może być co najwyżej ładna.

4. Zlecenie jest pilne, czy możesz zrobić to na wczoraj?

Praca kreatywna wymaga czasu. Praca pod zbyt wielką presja może Cie skutecznie zablokować i nie będziesz w stanie dobrze przemyśleć projektu. Totalny chill też nie jest wskazany, ale nie przechodźmy ze skrajności w skrajność 🙂

Bywają sytuacje gdy wiesz, że mógłbyś poświęcić kilka nocy, aby zrobić projekt wcześniej, ale zwiększając cenę.

5. Szwagier uważa, że kolor niebieski byłby lepszy.

Szwagier, żona, syn w klasie informatycznej. Takich specjalistów jest wielu… Staraj się wziąć opinie klienta pod uwagę ale pamiętaj, że klient przychodzi do Ciebie ponieważ to Ty jesteś specjalistą.

Spokojnie wytłumacz dlaczego korzystasz właśnie z takiego a nie innego koloru, ale ostateczną decyzję zostaw klientowi. Bywa, że klient jest uparty i musisz świadomie popsuć projekt.

6. Czy mógłbyś zrobić identyczną stronę jak ta, którą znalazłem?

Być może klient nie wie o prawach autorskich. Spokojnie wytłumacz, że kopiowanie stron nie jest legalne, można skorzystać z pewnych rozwiązań, ale nie można kopiować innej strony.

7. Wpadłem na nowy pomysł, czy możesz przygotować dodatkową wersje żebym zobaczył jak by to wyglądało?

Takich pomysłów może być bardzo wiele, a każdy wymaga wiele pracy z Twojej strony. Owszem możesz się zgodzić na przygotowywanie dodatkowych wersji (które nie były zawarte w umowie) ale za dodatkową opłatą.

Miałem wiele sytuacji, że przygotowałem po kilka wersji projektów, a koniec końców wybrany został i tak ten pierwszy.

8. Mam kilka zdjęć w Wordzie, mogą być?

Zdjęcia w Wordzie nie będą dobrej jakości. O ile klient nie chce widzieć na swojej stronie pikseli to zdjęcia i logo powinny być w odpowiednim formacie.

Jeśli wrzucisz pikseloze na stronę – jak myślisz, kto za to oberwie?

9. Nie możesz wziąć sobie zdjęć z Google za darmo? Ja tak robię!

Zdjęcia w wyszukiwarce Google objęte są prawami autorskimi (nawet jeżeli nie jest to wyraźnie zaznaczone). Pomijam sytuacje gdy zmienisz ustawienia praw autorskich bo wtedy trudno znaleźć dobre zdjęcie. Wytłumacz na spokojnie, że umieszczanie takich zdjęć jest nielegalne i zdjęcia należy kupić.

10.Czy możemy rozliczyć się jak będę miał więcej pieniędzy na reklamę?

To tak jakby klient poszedł do sklepu, wziął telewizor i powiedział, że zapłaci jak będzie miał pieniądze… Gdy Cie na coś nie stać to zwyczajnie tego nie kupujesz.

Miałem sytuacje, że zgodziłem się na zapłatę w ciągu miesiąca bo klient wydał mi się godny zaufania… Efekt jest taki, że ok. rok po terminie klient wciąż ma masę wydatków i nie ma pieniędzy, aby zapłacić. Kwota jest śmiesznie mała więc pogodziłem się już z tym, że nigdy jej nie dostane i kilka godzin mojej pracy poszło na marne. Oczywiście już nigdy więcej dla takiego klienta nic nie wykonam

11.Narysowałem sam stronę na kartce więc wykonałem całą pracę kreatywną. Możesz ją przerysować za pół ceny?

Klient nie ma pojęcia o schematach, siatkach, tego jak wygląda kodowanie, zapomina o urządzeniach mobilnych więc taki projekt najczęściej nie jest wiele warty. Oczywiście nie możesz mu powiedzieć, że się nie zna i jego projekt jest bezwartościowy bo już nigdy do Ciebie nie wróci. Postaraj się wykorzystać jego szkic jeżeli jest ok, ale nie możesz za coś takiego obniżyć ceny.

12.Ale pan tylko napisał kilka słów i postawił kilka linii, to na pewno nie zajęło więcej niż godzinę czasu. Nie zapłacę tyle pieniędzy za coś takiego.

Pamiętaj, że przed stworzeniem projektu poświęcasz wiele czasu na przygotowania, odpowiednie przemyślenie wszystkich elementów i przede wszystkim klient płaci za Twoją wiedzę.

To jak odwiedziny u mechanika gdy popsuje się samochód, wystarczy że stuknie młotkiem w jednym miejscu i auto działa, a on bierze kilkaset złotych. Nie płacisz za to, że stuknął młotkiem ale za to, że wiedział gdzie i jak stuknąć. Zastanów więc ile godzin, ile weekendów, ile nieprzespanych nocy spędziłeś żeby mieć wiedzę, która pozwala Ci tworzyć niesamowite projekty.

13. Mamy dużą firmę i znajomości więc w zamian za rabat będziemy Ci wysyłać w przyszłości wiele zleceń.

Argument, którego używa 3/10 klientów.

Super! Jeżeli jesteście zainteresowani dłuższą współpracą to bardzo chętnie przygotuję taki rabat przy następnych zleceniach, ale nie przy pierwszym (jaką mam pewność, że klient faktycznie będzie miał następne zlecenia? W większości przypadków chce tylko wytargować w ten sposób niższą cenę).

 

Jeśli chcielibyście dodać kilka podpunktów z własnego doświadczenia to piszcze w komentarzach 🙂